Tam, gdzie rosn膮 narcyzy.

To by艂y czasy, kiedy ludzie wycinali siebie z tektury. Tektura by艂a gruba, nieelastyczna. Ci臋偶ko si臋 by艂o do niej dopasowa膰. Kiedy dan膮 posta膰聽raz wyci臋to z jakiego艣 powodu tak, a nie inaczej, z jedn膮 nog膮 kr贸tsz膮 od drugiej, nie by艂o rady. Trzeba by艂o i艣膰 przez 艣wiat kulej膮c. Je艣li przyci臋to komu艣 g艂ow臋 tak, 偶e wygl膮da艂a jak ma艂o udane kanciaste jajo, te偶 nie by艂o zmi艂uj si臋. Codziennie rano nak艂ada艂o si臋 na krzywizn臋 g艂owy kapelusz, nawet zanim podesz艂o si臋 do lustra i przest膮pi艂o pr贸g. Czytaj dalej