W poczekalni do soboty.

p1280014

/ fot. pocztówka z Krakowa

Czasem w tygodniu życie przydarza Ci się między piątą trzydzieści a piątą trzydzieści pięć, między materacem z Ikei a odpylaczem powietrza z Sharpa. Zmęczone twarze na przystanku smog oznacza na skali szarości jak niewybielone zęby. Maska uwiera bardziej niż wczorajsze myśli. Stare zawory zamarzają na mrozie i szeleszczą jak rybie łuski. Byle do wiosny, wzdychasz, byle smog zelżał, byle się zamknął projekt. Życie w poczekalni, życie z przyzwyczajenia, życie w 139. Czytaj dalej

Słowne pakiety urodzeniowe.

just-words

Gdzieś między końcem Sylwestra, początkiem kaca a Nowym Rokiem, który rozpinał nad miastem nowy smog, miałam sen. Przyśnił mi się świat, w którym słowa miały moc sprawczą. Kiedy rodziły się dzieci każdemu z nich robiono test przy urodzeniu, jakie słowo będzie miało sprawczą moc w jego życiu. Czytaj dalej

Nie, nie bawi mnie. Czyli wypiski z miasta PM10.

pb120126-xx

/ fot. dla kontrastu: jedna z plaż Trójmiasta, gdzie jakość życia jest najwyższa w Polsce, a powietrze czyste i pachnące morską bryzą
quotation
Nie bawi mnie, kiedy wsiadam do taksówki w masce przeciwpyłowej, a taksówkarz śmieje mi się w twarz i mówi, że ,,na coś przecież trzeba umrzeć, panienko”. Nie bawi mnie, kiedy znajomi na urodziny dzieciom kupują inhalatory na astmę zamiast rolek. 

Czytaj dalej