Hejnał, młot pneumatyczny i brzęk monet, czyli witamy w Krakowie.

P7010655 i

/ fot. dzikie róże na ganku

Młoty pneumatyczne i wiertarki udarowe. W tygodniu punkt szósta, czasem w poniedziałki odpalają kwadrans później. W weekendy 7:30. Budzisz się jak na placu budowy i nawet nie słychać twojego standardowego budzika z Samsunga. To Kraków, Rondo Mogilskie, wiosna 2017 roku, czyli szczyt prac nad Szkieletorem, będącym podobno najwyższym budynkiem miasta i, co jak co, zdecydowanie najgłośniejszym. Czytaj dalej

W poczekalni do soboty.

p1280014

/ fot. pocztówka z Krakowa

Czasem w tygodniu życie przydarza Ci się między piątą trzydzieści a piątą trzydzieści pięć, między materacem z Ikei a odpylaczem powietrza z Sharpa. Zmęczone twarze na przystanku smog oznacza na skali szarości jak niewybielone zęby. Maska uwiera bardziej niż wczorajsze myśli. Stare zawory zamarzają na mrozie i szeleszczą jak rybie łuski. Byle do wiosny, wzdychasz, byle smog zelżał, byle się zamknął projekt. Życie w poczekalni, życie z przyzwyczajenia, życie w 139. Czytaj dalej

Słowne pakiety urodzeniowe.

just-words

Gdzieś między końcem Sylwestra, początkiem kaca a Nowym Rokiem, który rozpinał nad miastem nowy smog, miałam sen. Przyśnił mi się świat, w którym słowa miały moc sprawczą. Kiedy rodziły się dzieci każdemu z nich robiono test przy urodzeniu, jakie słowo będzie miało sprawczą moc w jego życiu. Czytaj dalej