Spacer po Fiodora.

Constanta

/ fot. Constanța, Rumunia

quotationConstanța jest przede wszystkim znana z kasyna. Zbudowane na początku XX wieku w stylu Art Nouveau jest położone nad samym Morzem Czarnym. Po pożarze kasyno w środku popadło w ruinę i obecnie można je co najwyżej obfotografować z zewnątrz albo kupić na molo kartkę z jego podobizną. Czytaj dalej

Ocet i cekiny, czyli autostopem po Rumunii.

IMG_20160405_073537

Wschód nad Tigerem.

Kiedy myślę o wschodzie stają mi przed oczami letnie sesje na uczelni. Dogasający czerwiec, noce w czyimś mieszkaniu studenckim, energizery zagryzane płatkami śniadaniowymi. Opuszki palców przybrudzone kolorowymi zakreślaczami. Prawie jak na ASP. Ale to nie ASP, tylko filologia. I wschody słońca, które ogłaszały koniec nauki i zwiastowały egzamin. Przemywaliśmy twarze zimną wodą i szliśmy na egzamin. Z minami świadczącymi o stanie wiedzy. Czytaj dalej

Dwie walizki. Dwa lata.

Znałam ludzi, którym nie myliła się sukienka ze spódnicą, ale nie odróżniali północy od południa i takich, którzy zamiast obrusu mieli na stół narzuconą mapę świata. Oznaczali kręgami z wina miejsca, które chcieliby odwiedzić. Dziś piszę o podróżnikach, których spotkałam odkąd zamieszkałam w Krakowie. Czytaj dalej