Randka na Wieży Mariackiej i inne sztosy pod osłoną nocy.

PC120106
/ fot. wiatr na mieście

Agata, napisane szybko i niezdarnie, przerywającym markerem, jakby się komuś bardzo spieszyło. Wzdycham i przypinam plakietkę do mojej bluzy w planety, ,,w widocznym miejscu”. Stolik numer jeden stoi zaraz przy wejściu do sali. Opadam na krzesło bez większego przekonania i gracji i zabieram się za leżąca na nim kartkę. 5 Piotrków i kilku nosicieli bardziej wymyślnych imion. Trafia się nawet Gniewko.

Czytaj dalej