Chełbie to krążkopławy.

rewa-nie-rewal

/ fot. Adrian Gamoń; Rewa, wrzesień 2019

quotationPo 20:00 niewidzialny właściciel domu wyłącza wifi, duże, włochate pająki spływają wzdłuż ścian i czasem nawet wiatr odpuszcza. Przed zaśnięciem przeglądam polaroidy z rana. Prześwietlone przez aparat albo wykrzywione przez randomowych ludzi, którym wtykaliśmy w ręce różową, plastikową skrzynkę. Czytaj dalej

Tam, gdzie nie padają cienie kaktusów.

Suonko

/ w drodze do San Bartolomé de Tirajana, fot. Dominika Pezda

W San Agustín głaszczę puchate kaktusy jak koty, aż wbijam sobie kolec i tracę czucie w środkowym palcu. Dojeżdżając do Bahia Feliz, mam jeszcze cichą nadzieję, że kaktus był halucynogenny. Bad luck! Czytaj dalej