Jak nazywa się Ewa.

/ fot. Adrian Gamoń, pod Cascades d’Ouzoud

quotationZahidżabione kobiety sprzedają paczuszki chusteczek higienicznych za symboliczne 2 dirhamy (1 dirham to 40 groszy). Podobno są nasączone jakimś mocnym środkiem odurzającym. Rozpakowujesz, dmuchasz, budzisz się w innej części miasta bez pieniędzy i pamięci. Legenda turystów z Zachodu. Aż chce się sprawdzić. Czytaj dalej

Łapacze snów i oddechów.

bbb

/ fot. Gran Canaria, październik 2018

quotationWinda zamyka się, a w niej nasze zmęczone upałem i podróżą oddechy, stare i nowe odciski, niewywołane zdjęcia z Maspalomas. Dwa piętra wyżej wypluwa nas razem z fruwającymi kulami kurzu. Czytaj dalej

Słońce kończy się na szybce telefonu.

aztekos

/ fot. Anna Wyżga, Las Palmas de Gran Canaria, październik 2018

quotationMarek taksuje moją bluzę w azteckie wzory, którą ziomek kupił kiedyś w krakowskim Flamingu, a ja dostałam w spadku po praniu w 60 stopniach. Rękaw mam w ślinie Husky’ego, którego zachłannie wytarmosiłam za uszy dwa klify temu, a w okolicy brzucha snują mi się różowe nitki waty cukrowej jak zleżałe, babie lato na halucynogenach. Czytaj dalej