Wieczory instant.

Karuszsz

/ fot. środa w centrum

Na dole więcej parasoli niż rozmów. Ktoś otworzył na noc balkon i wpuścił jesień. Wywiało kurz, zapach popcornu z mikrofalówki i wieczorną łunę miasta. Na tablicy korkowej więcej paragonów niż biletów do kina i zdjęć z Portugalii. Czosnek ze Starego Kleparza łapie kurz jak niewydarzony łapacz snów. Jabłka kurczą się w ozdobnej miseczce. Ktoś zapomniał że je kupił i że nie pomył  patelni.

Czytaj dalej

Weekendowy kurs, kilkudniowa śnieżyca i życiowy game changer.

woń migdałów edytka

/ fot. ,,Morderstwa i woń migdałów”

Camilla Läckerberg, ,,Morderstwa i woń migdałów”. Na zbiór składają się: 3 nowele, minipowieść ,,Zamieć śnieżna i woń migdałów” i historia autorki, która, tak jak ja, którejś jesieni poszła na weekendowy kurs pisania powieści. Kurs zasponsorowała jej matka i ówczesny mąż. W jej przypadku był to kurs pisania kryminałów (o innym gatunku nie było mowy) i dla autorki był to totalny game changer. Wykończenie i opublikowanie debiutanckiej powieści zajęło jej trzy lata.

Czytaj dalej

Dwa kartony kapeluszy i siatka na motyle.

P5130023 x

/ fot. skrawek strychu

quotationWdepnęłyśmy w trójkąt bermudzki, w którym przeprowadzki nigdy się nie kończą. Ja ledwo zdążyłam zejść z kartonów i wejść do szaf, kiedy Koleta zdała sobie sprawę, że po przeprowadzce nie ma w sumie nic swojego, chodzi w cudzych dresach, maluje się pożyczoną pomadką, a włosy związuje gumką recepturką zdjętą z pęczka natki pietruszki.
Czytaj dalej