Wypiski znad połamanych luster.

ja na koniksie

/ foto cyknięte przez Haya

Z szafki wysypują się majtki, głównie czarne, i pudełeczka, które bardzo chciałabym, żeby się nie otworzyły. Upycham je z powrotem za wiklinowe drzwiczki i prowadzę ziomka na piętro. Tym razem czwarte. Ma spocone ręce, na koszulce plamę w kształcie dwóch skrzydeł, na ramionach żyły i wyblakłe tatuaże. Pachnie remontem i świeżym potem. Ręce ślizgają mu się po szafce, oczy wypatrują numerku na drzwiach. Ostatni blok, ostatnia klatka, ostatnie mieszkanie. Nie można nie trafić. Budujący początek. Czytaj dalej

Lustereczko, powiedz przecie – czy ona na kwasie, czy na opiecie?

Listki Oficerskie 1

/ fot. Osiedle Oficerskie, Kraków

Księżyc odbija się w oknach stojącej w ciszy na podzamczu karety i czubkach przemykających po dziedzińcu pantofelków. Szelest sukni miesza się z głosami zza grubych murów zamczyska. Rozłożysta sukienka jak niebieski obłok wtapia się w ciemniejące niebo. Przy każdym stopniu podskakuje i opada jak lekki podmuch wiatru. Jeszcze kilka stopni i oddechów. Szum głosów odpływa, pantofelki wpadają w wyżłobienia w trotuarze, zegar zaczyna swoje dźwięczne dwanaście uderzeń.

Czytaj dalej

Święte noce.

bum

/ fot. kanapa na środu Osiedla Oficerskiego, Kraków, lipiec 2018

Telefon dogasa w ręku jak zimny ogień z Biedronki w sylwestrową noc. Taksówkarz nic nie mówi. Liczysz skrzyżowania do domu. Zasypiasz na czwartym, on i tak wiezie Cię na około. Zawsze wiozą na około. Szczególnie kiedy rzeczywistość wrzuca Cię do taksy w bardzo błyszczącej bluzce i o bardzo niebłyszczącym spojrzeniu. Pozostałości czerwieni na zębach sugerują, że looku dopełniała pomadka, ale to było kilka klubów wcześniej. Na ustach masz tylko powietrze i zmęczenie. Taksówkarz też pił.

Czytaj dalej