Przekątne.

amamam

/ fot. Karolina Pląska

Od niedawna mieszkam po drugiej stronie Ronda Mogilskiego i za każdym razem, kiedy jestem w osiedlowym Lewiatanie, przy wejściu przeciskam się przez starego Murzyna. Ziomek stoi pochylony nad kuponem Lotto i gryzie koniec ołówka. Czasem robi to tak długo, że zdążę okrążyć cały sklep, przejść wzdłuż chemii i kremów do twarzy Ziaja, odstać i odsłuchać swoje w kolejce do serów, zrobić to samo pod kasą, jeszcze wrócić po śliwki, a on dalej myśli i skreśla. Myśli i skreśla. Ciekawe, kiedy będzie bogaty i czy zdąży w tym życiu. Czytaj dalej

Gaz, gwoździe i sto metrów sześciennych smogu.

farelkos

/ fot. farelka

Dzwonka u drzwi nie ma, a zamiast numerka powoli odkleja się na rogach naklejka z pobliskiego studia tatuażu. Wydziarana dziewczyna z kwiatami wyrastającymi z głowy trzyma w rękach napis studia. Mogliby chociaż na laminacie wydrukować, a nie na zwykłym papierze, blaknącym szybciej niż bilet PKP. Wzdycham i wchodzę po omacku, bo dobrze znam to miejsce. Po czym padam jak nietoperz, któremu wyłączono geolokację. Po drugiej stronie ktoś zabrał schodkowany próg. Czytaj dalej