Maski przeciwsmogowe i pawie.

p8041188xxx

/ fot. upał w skalnym mieście Davit Gareja, Gruzja, sierpień 2016

Czas upływa między jednym kieliszkiem wina z granatu a drugim. Nie myślę już, że wino barwi zęby, a włosy płowieją od słońca. Usta mam spieczone, włosy poplątane, ale uśmiech tak szeroki, że można nim oddychać. Czytaj dalej

Kraków. Zamaskowany problem.

I. Rzecz o kaktusie.

8.40. Wsiadam do zapchanego 173. Z kaktusem. Kaktus z Biedronki, ważna sprawa. W autobusie ludzi więcej niż nowożeńców w Ikei. Drzwi ledwo się za mną domykają. Kłuję na prawo i lewo. W jaja i między oczy. Ludzie rozstępują się przede mną jak Morze Czerwone przed Izraelitami. „Pani sobie przysiądzie. Pani z kaktusem.” Przysiadam. To dopiero jakoś życia i jazdy. Kaktus powinien krążyć ze mną codziennie do korpo i z korpo. Czytaj dalej