Wszystkie miejsca są tymczasowe.

plac_inwalidow_place

/ fot. S_sylwia™

Siedzisz profilem i zastanawiasz się, jak prezentuje się opaska z tej strony. En face czy z profilu tak samo dusi za uszami i zbiera pyłki kurzu. Moda za 9,90 z Bangladeszu, ale odrost do ucha, więc trzeba maskować. Moda, której nikt nie rozumie, kupują wszyscy, a noszą najwytrwalsi.  Czytaj dalej

Wieczory instant.

Karuszsz

/ fot. środa w centrum

Na dole więcej parasoli niż rozmów. Ktoś otworzył na noc balkon i wpuścił jesień. Wywiało kurz, zapach popcornu z mikrofalówki i wieczorną łunę miasta. Na tablicy korkowej więcej paragonów niż biletów do kina i zdjęć z Portugalii. Czosnek ze Starego Kleparza łapie kurz jak niewydarzony łapacz snów. Jabłka kurczą się w ozdobnej miseczce. Ktoś zapomniał że je kupił i że nie pomył  patelni.

Czytaj dalej

Gaz, gwoździe i sto metrów sześciennych smogu.

farelkos

/ fot. farelka

Dzwonka u drzwi nie ma, a zamiast numerka powoli odkleja się na rogach naklejka z pobliskiego studia tatuażu. Wydziarana dziewczyna z kwiatami wyrastającymi z głowy trzyma w rękach napis studia. Mogliby chociaż na laminacie wydrukować, a nie na zwykłym papierze, blaknącym szybciej niż bilet PKP. Wzdycham i wchodzę po omacku, bo dobrze znam to miejsce. Po czym padam jak nietoperz, któremu wyłączono geolokację. Po drugiej stronie ktoś zabrał schodkowany próg. Czytaj dalej