Trzecie oko konia tuczy.

hopzz

/ fot. Antler, Kraków

Kraków, przystanek autobusowy na Rondzie Mogilskim. Samochody toczą się powoli jak kolorowe zabawki dziecięce, a ludzie nawet nie czekają już na wynurzenie się od strony ronda większego kształtu, autobusu. Jest po siedemnastej. Ktoś kupuje 3 kajzerki w budce z pieczywem, ktoś inny czeka na falafela. Chmury wiszą nisko i dają się leniwie przeganiać przez wiatr. Razem z wiatrem od strony czerwonego szyldu ABB nadciąga dwójka mężczyzn koło trzydziestki. Mają na sobie trampki podziurawione jak sita i oversizowe koszulki z bohaterami z Marvela. Czytaj dalej

17 minut.

karuszka

/ fot. południe w Krakowie

Cyntia ma dziś smutniejsze włosy niż minę. Jej fryzjerowi wypadł dysk i laska na zastępstwie pomyliła kolory i klientki. Cyntia siedzi przed komputerem jak przed wyłączonym telewizorem i obraca w palcach czarny kosmyk. Do korporacji nie chce chodzić nikt, a chodzą wszyscy, tym bardziej w październiku. Czytaj dalej

Raz, dwa, trzy. Kaizen wymyślasz ty!

P5290115

Pamiętam swoją pierwszą korporację, pierwsze przejście przez bramki, pierwsze odkliknięcie karty gościa w windzie, pierwszy widok z siódmego piętra. Oddech poleciał gdzieś nad Kraków, w chmury, a nogi na szkolenie. Czytaj dalej