Jak nazywa się Ewa.

/ fot. Adrian Gamoń, pod Cascades d’Ouzoud

quotationZahidżabione kobiety sprzedają paczuszki chusteczek higienicznych za symboliczne 2 dirhamy (1 dirham to 40 groszy). Podobno są nasączone jakimś mocnym środkiem odurzającym. Rozpakowujesz, dmuchasz, budzisz się w innej części miasta bez pieniędzy i pamięci. Legenda turystów z Zachodu. Aż chce się sprawdzić. Czytaj dalej

Sprzedawcy kardamonu.

4C0A3ED1-77BE-4712-8473-066A0723F517

/ fot. Adrian Gamoń; w drodze do Atlasu Średniego

quotationTe koty nie jadają gotowanej marchewki z tajine berber, nie robią kocich grzbietów i przemykają po nocnych dachach Marakeszu szybciej i częściej niż wiatr. Chowamy wino za poduszkę wyszytą złotą nicią, żeby nie drażnić Allaha i co wieczór czekamy na wieczorną modlitwę jak na szum klimatyzacji w pokoju. Czytaj dalej

Paznokcie po arabsku.

rimmel

/ fot. ,,Egipt: Haram Halal” w kompozycji

Inglot to miły element w relacjach polsko-egipskich. Chodzi o lakiery polskiej firmy, które cieszą się ogromną popularnością na Bliskim Wschodzie. Rzecz dotyczy ich pewnej konkretnej serii. Religijne Egipcjanki szaleją za nią. Czytaj dalej