Łapacze snów i oddechów.

bbb

/ fot. Gran Canaria, październik 2018

quotationWinda zamyka się, a w niej nasze zmęczone upałem i podróżą oddechy, stare i nowe odciski, niewywołane zdjęcia z Maspalomas. Dwa piętra wyżej wypluwa nas razem z fruwającymi kulami kurzu. Czytaj dalej

Wypiski znad połamanych luster.

ja na koniksie

/ foto cyknięte przez Haya

Z szafki wysypują się majtki, głównie czarne, i pudełeczka, które bardzo chciałabym, żeby się nie otworzyły. Upycham je z powrotem za wiklinowe drzwiczki i prowadzę ziomka na piętro. Tym razem czwarte. Ma spocone ręce, na koszulce plamę w kształcie dwóch skrzydeł, na ramionach żyły i wyblakłe tatuaże. Pachnie remontem i świeżym potem. Ręce ślizgają mu się po szafce, oczy wypatrują numerku na drzwiach. Ostatni blok, ostatnia klatka, ostatnie mieszkanie. Nie można nie trafić. Budujący początek. Czytaj dalej

Targowisko dnia następnego.

IMG_20160327_184241

Wszedł za późno o jeden przepłakany film. Nie wytarł butów i zostawił błotniste ślady na drewnianym parkiecie. Rzucił niedbale torbę na fotel i zabrał się do rozsznurowywania butów. Rozsznurowywał pieczołowicie, bo śliskie od mrozu sznurówki uciekały przed zgrabiałymi palcami. Patrzyła na niego znad rzęs ubranych w czarną maskarę i chciała, żeby poświęcił jej choć tyle czasu, co tym cholernym sznurówkom. Odwróciła się i odrzuciła na plecy kaskadę włosów, chociaż on i tak nie patrzył. Dobrze, że maskara była wodoodporna. Czytaj dalej