Didaskalia z wtorku.

lookal

/ fot. Lokal na Rynku

Nie będziesz miał więcej niż 5 tysięcy znajomych na Facebooku i nie pożyjesz dłużej niż 100 lat – zawyrokowała znad kufla z herbatą. Od miesiąca brała antydepresant i nie mogła pić alkoholu. W herbacie jak rój sennych kijanek krążyły goździki. Pachniało pomarańczą i końcoworocznym zmęczeniem. Antydepresant, mimo że z grupy mocnych SSRI, nie działał. Na niektóre depresje nie było mocnych ani dobrego copywritingu. Czytaj dalej

Tam, gdzie nie padają cienie kaktusów.

Suonko

/ w drodze do San Bartolomé de Tirajana, fot. Dominika Pezda

W San Agustín głaszczę puchate kaktusy jak koty, aż wbijam sobie kolec i tracę czucie w środkowym palcu. Dojeżdżając do Bahia Feliz, mam jeszcze cichą nadzieję, że kaktus był halucynogenny. Bad luck! Czytaj dalej

Lustereczko, powiedz przecie – czy ona na kwasie, czy na opiecie?

Listki Oficerskie 1

/ fot. Osiedle Oficerskie, Kraków

Księżyc odbija się w oknach stojącej w ciszy na podzamczu karety i czubkach przemykających po dziedzińcu pantofelków. Szelest sukni miesza się z głosami zza grubych murów zamczyska. Rozłożysta sukienka jak niebieski obłok wtapia się w ciemniejące niebo. Przy każdym stopniu podskakuje i opada jak lekki podmuch wiatru. Jeszcze kilka stopni i oddechów. Szum głosów odpływa, pantofelki wpadają w wyżłobienia w trotuarze, zegar zaczyna swoje dźwięczne dwanaście uderzeń.

Czytaj dalej