„To dobry człowiek, choć prawosławny.”

kuń 2

/ fot. Małgorzata Szoka-Komorowska, archiwum prywatne

Piątek. Na niebie dziewiętnasta. Deszcz maluje chodniki i cały Rynek Główny przegląda się w kałużach jak w wielkim, krzywym lustrze jesieni. Jesień powinna być sucha i złota. Taka jak na Pintereście, przeklinam, parkując rower na rogu Brackiej i Gołębiej. Wiatr wydyma mi kurtkę jak parasole przechodniom. Czytaj dalej

Słońce kończy się na szybce telefonu.

aztekos

/ fot. Anna Wyżga, Las Palmas de Gran Canaria, październik 2018

quotationMarek taksuje moją bluzę w azteckie wzory, którą ziomek kupił kiedyś w krakowskim Flamingu, a ja dostałam w spadku po praniu w 60 stopniach. Rękaw mam w ślinie Husky’ego, którego zachłannie wytarmosiłam za uszy dwa klify temu, a w okolicy brzucha snują mi się różowe nitki waty cukrowej jak zleżałe, babie lato na halucynogenach. Czytaj dalej

Tam, gdzie nie padają cienie kaktusów.

Suonko

/ w drodze do San Bartolomé de Tirajana, fot. Dominika Pezda

W San Agustín głaszczę puchate kaktusy jak koty, aż wbijam sobie kolec i tracę czucie w środkowym palcu. Dojeżdżając do Bahia Feliz, mam jeszcze cichą nadzieję, że kaktus był halucynogenny. Bad luck! Czytaj dalej