馃崉馃崉馃崉

Cudownie, 偶e gdzie艣 jeszcze s膮 te miejsca. Miejsca bez procedur, bez etap贸w zarz膮dzania ko艅cem projektu. 呕e mo偶na si臋 po prostu wprowadzi膰 i zosta膰. I co rano widzie膰 wiewi贸rki skacz膮ce po drzewach z nastroszonymi kitami jak spryskane suchym szamponem. Rossmann, wyrzu膰 to z g艂owy. Nie potrzebujesz tego. Wiewi贸rki, je mo偶esz ogl膮da膰 co rano i to nie jest nadz贸r. Je mo偶esz ogl膮da膰 co rano i one nie maj膮 nic przeciwko. Miejsca bez klimatyzacji, z piecem gazowym, kt贸ry wstaje pierwszy na pi臋trze i grzeje wam powietrze. Miejsca, w kt贸rych jest powietrze. Jest miejsce na Budd臋 z porcelany i nie trzeba go chowa膰 jako symbolu religijnego. Jest takie miejsce, do kt贸rego ci臋 kiedy艣 nie wpuszcz膮 za twoje tatua偶e, wiesz? Mandale na r臋kach, mandale w g艂owie, przesy艂ki z Holandii pod twoim biurkiem. Zielone sny i zielone zakola drogi do domu. To nie mie艣ci si臋 na kartce papieru, wiesz? Kiedy艣 wejdziesz do tego miejsca tylko po to, 偶eby zabra膰 karton ze swoimi papierami i kaktusem. Do miejsca pe艂nego martwych drzew i wysadzanego plastikiem. I po plecach przebiegnie ci ostatni dreszcz. Deszcz, wiesz jak pada nie na Youtubie, nie na Tidalu, nie na Soundcloudzie, a na dachu? Wiesz, 偶e deszcz nie ma smyczk贸w w tle, tylko psy wyj膮 i bezw艂adne futra kot贸w ci臋偶ko zas艂aniaj膮 parapety. Wiesz, jak si臋 g艂aszcze kota przez szyb臋? Cudownie. On to uwielbia, tylko najpierw musisz go obudzi膰. Wiesz, jak to zrobi膰? Zr贸b to swoimi my艣lami.

I miejsca w kt贸rych mo偶na kupi膰 pi臋kno. Tysi膮c od strzykawki. Broda, 偶uchwa, ko艣ci policzkowe, skronie. Usta i kapusta. Miejsca w kt贸rych czas mierzy si臋 w tabletkach Solpadeine i etapach procesu.聽 Miejsca w kt贸rych pogoda jest na wyciagni臋cie palca, na dotkni臋cie guzika. Miejsca, w kt贸rych kto艣 decyduje o wietrze, o cieple. Miejsca, w kt贸rych nie ma boga, a nawiew mo偶na naprawi膰 przy u偶yciu stanowiska i telefonu. Miejsca w kt贸rych usta s膮 smarowane Bepanthenem, bo albo s膮 przed albo po powi臋kszeniu. Szk艂o powi臋kszaj膮ce ju偶 nie wystarczy. Zoomy, filtry w telefonie. Zakwaszone baterie i przep艂acone apki. Miejsca w kt贸rych bluszcz pnie si臋 po 艣cianie po k膮tach prostych i pochodzi z Ikei. Miejsca w kt贸rych nosisz dwie smycze, a nie masz psa. Szklane blaty przy kt贸rych zjadasz jedzenie na wag臋, 艂ykasz gulasz z marchewki z groszkiem i ciecierzycy i p艂aczesz na deser. Miejsca do kt贸rych chcesz wej艣膰 tylko raz, z dyplomem uczelni i u艣miechem na twarzy, a potem za ka偶dym razem chcesz tylko wyj艣膰. Miejsca kt贸re nie znaj膮 chmur, w kt贸rych nie odrastaj膮 hybrydy, a odrost na w艂osach jest tematem mem贸w.

Znasz te miejsca?

7 my艣li na temat “馃崉馃崉馃崉

  1. Stojaq

    Zdarzy艂o mi si臋 pracowa膰 w korpo tam, gdzie 偶e moja wolno艣膰聽ograniczana by艂a czynnikami ode mnie niezale偶nymi. Nie wiedzia艂em jeszcze wtedy, 偶e ta prawdziwa wolno艣膰 rezyduje wewn膮trz mnie. Dzi艣 ju偶 wiem, 偶e 偶aden czynnik zewn臋trzny nie ma prawa mi tego skarbu odebra膰. Ty te偶 j膮 piel臋gnuj.

    Polubienie

  2. Ultra

    Twoja nasycona obrazami proza jest wyj膮tkowa przez niedopowiedzenia, przez retoryczne pytania na kt贸re zreszt膮 nie trzeba odpowiada膰, gdy偶 wystarczy, 偶e wiele daj膮 do my艣lenia. I tylko to jedzenie na wag臋 nie pasuje…, 偶eby chocia偶 egzotycznie si臋 nazywa艂o…, kt贸ry m艂ody przyzna si臋, 偶e lubi gulasz, h臋?
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  3. Zib

    Jednym z pierwszych moich komentarzy u Ciebie by艂o okazanie Ci wsp贸艂czucia z powodu pracy w korpo. Pami臋tam odpisa艂a艣 偶e nie jest tak 藕le.
    Ja wsp贸艂czuj臋 Ci jeszcze bardziej wiedz膮c jak ciekawa i bogata masz dusz臋, nikt kto nie potrafi kocha膰 nie umia艂by tak napisa膰 Agatko馃樆

    Polubienie

  4. stary cz艂owiek

    Strach co艣 powiedzie膰, ale kto nie zna strachu nie zna te偶 rado艣ci. Jest taki wiersz Moniki Jarosi艅skiej, w finale spektaklu na podstawie jej scenariusza „Nazywam si臋 Marcky”. Niezwyk艂y jest Tw贸j tekst. Bardzo mnie poruszy艂 i… zatrzyma艂? Nie, on mnie posadzi艂 w krze艣le, wygodnym tylko na poz贸r i odar艂 z cynicznego komfortu itelektualisty tak, jak tamten wiersz. Pozdrawiam serdecznie i dzi臋kuj臋.

    Ma艂y dzisiaj dzie艅
    nie pada i nie ma s艂o艅ca
    zostawili sw贸j cie艅
    i zapach gor膮ca
    I s膮 sny
    o zaginiony s艂o艅cu, co si臋 b艂yszczy i mieni
    s膮 te偶 takie,
    w kt贸rych ptaki nie maj膮 nieba,
    a konie biegaj膮 bez ziemi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowad藕 swoje dane lub kliknij jedn膮 z tych ikon, aby si臋 zalogowa膰:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystaj膮c z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie na Google

Komentujesz korzystaj膮c z konta Google. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie z Twittera

Komentujesz korzystaj膮c z konta Twitter. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie na Facebooku

Komentujesz korzystaj膮c z konta Facebook. Wyloguj /  Zmie艅 )

Po艂膮czenie z %s

Ta witryna wykorzystuje us艂ug臋 Akismet aby zredukowa膰 ilo艣膰 spamu. Dowiedz si臋 w jaki spos贸b dane w twoich komentarzach s膮 przetwarzane.