I wszystkie te miejsca.

zlocieniks

/ fot. S_sylwia™ na Złocieniu

quotation

Pies właścicielki wygląda jak przerośnięta wiewiórka po mocno nieudanej trwałej ondulacji i na kokainowym zejściu. Dzięki niej zrobiłam coś w życiu po raz pierwszy. Po raz pierwszy nie wiedziałam, co powiedzieć na widok psa. Piękne begonie, Pani Lidio, skomentowałam bezmyślnie…

Salwator

Moje królestwo zieleni, wzdycham, wbijając palcem ostatnią trójkę kodu. Przed dwa miesiące dzieliłam je między siebie i pięć szczepów mrówek. Przeciskam przez bramę najpierw składaka, potem siebie. Pomarańczowa farba łuszczy się już od dwóch sezonów, ale zawsze mam inne zmartwienia na głowie. Bluszcz spada z garażu kaskadami zieleni. Na drzwiach – kołatka której nigdy nie użyłam, na dole – chłód, do którego się nigdy nie przyzwyczaiłam. Nie patrzę pod nogi i nie liczę. Tego nauczyłam się po pierwszym miesiącu. Rozdeptane robaki są zawsze lepsze niż żywe robaki, bez względu na to, czy padną pod gumową podeszwą czy gołą stopą. U góry ze ścian zwisają wspomnienia, które za szybko tu powiesiłam. Bilety z warszawskiego metra, zdjęcia z Karpacza, drewniane motyle. Wiatrak stoi wciśnięty między porcelanowego Buddę z bólem głowy a orgonit kumulujący dobrą energię kosmiczną. Like, really? Miałam fazę na Reptylian, teorie spisowe i New Age. Nawet nie wiem, kiedy i nawet nie wiem, czy mi przeszło. Łańcuch choinkowy z Kerfa zwisa niepokojąco nisko, ale pozwólmy mu zwisać. Przeprowadzka za trzy tygodnie. Ciekawe, że śniły mi się tu wyłącznie zabójstwa i chodziłam dużo po lasach. Trafił mnie beton, potem pierwszy gips. Zapięta w śpiwór w połowie maja, przekonywałam się, że jestem faraonem. Budziły mnie nie skórzaste Sfinksy, tylko pająki łaskoczące w policzki. Boję się ich już chyba tylko z przyzwyczajenia.

Wola Justowska

Jestem głodna, a Wola Justowska stoi ani ruszy. Szpalerem drzew po prawej, szpalerem aut po lewej. Przystanek tramwajowy wygląda jak żart i gdyby nie błotniste wspomnienie maja pociągnięte w miejscu, gdzie zwyczajowo ściele się chodnik, puściłabym się z buta do centrum. Psy szczekają na mój widok i rzucają się do bram. Ciekawe, czy jak tu zamieszkam, będą robiły to samo i czy są bardziej oddane misji strzeżenia posesji, czy ślepe. Dalej marzy mi się Czeremchowa. Chyba kiedyś podmienię tablice, to chyba nietrudne i może zmieni rzeczywistość. Pies właścicielki wygląda jak przerośnięta wiewiórka po mocno nieudanej trwałej ondulacji i na kokainowym zejściu. Dzięki niej zrobiłam coś w życiu po raz pierwszy. Po raz pierwszy nie wiedziałam, co powiedzieć na widok psa. Piękne begonie, Pani Lidio, skomentowałam bezmyślnie rabatkę stokrotek, a piesek jaki przestraszony. Za altanką z drewna tak starego, że marzy o uldze ze strony korników podpisałam, co następowało. Na ścianie tykały trzy zegary. Obserwowałam bolesny asynchron ich wahadeł. Pies zapomniał przestraszyć się na mój widok, kiedy sprawdzałam rdzę bramki po drugiej stronie. Ukradkiem zrywam płatki dzikiej róży i zjadam nie bez strachu, ale łapczywie. Przyjeżdża 103. Numer, którego nie widuje się w centrum, zapchanym Paegoutami i Wavelo.

strzalkos

​Jeśli spodobał Ci się tekst, to super! Gdzieś tam cieszę się jak dziecko i skaczę pod sufit mojego ośmiometrowego strychu. Udostępnij, proszę, podlinkuj, przescroluj jeszcze raz. Wpadaj też częściej na lato i na Facebooka. Much love!

20 myśli na temat “I wszystkie te miejsca.

  1. Martinus

    Chciałbym wierzyć, że przeprowadzka w miejsce, o którym się marzyło, faktycznie okazuje się spełnieniem marzeń. Wstępne nastawienie (czyt. napalenie), rozdęte wyobrażenia, złudna pewność zaspokojenia oczekiwań – wszystko to potrafi roztrzaskać człowieka o krawężnik po zderzeniu z rzeczywistością. Wówczas każda myśl w stylu: tu będę przesiadywać z kawą, tam będę czytać ulubione wiersze, tu posadzę pelargonie, zaprzyjaźnię się ze sklepikarzem, poplotkuję z sąsiadką, itp. skończą jak opisane wyżej robaki. Wkradnie się rozczarowanie i odrośnie kikut po odciętej myśli, że jest gdzieś miejsce prawdziwej szczęśliwości – i tam trzeba się przeprowadzić.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Celt Peadar

    Na Twoim miejscu, śniąc cały czas o zabójstwach i żyjąc za pan brat z pająkami łaskoczącymi mnie w policzki, cierpiałbym chyba na permanentną bezsenność :D Mnie się przeważnie rzadko coś śni, ale ostatnimi czasy to chyba sny nadrabiają z nawiązką, bo ciągle śnię o wszystkich swoich miejscach w Chcago. Brakuje mi tamtych miejsc i tamtych ludzi…

    Polubione przez 1 osoba

  3. My Name

    A Ty tylko zabijasz biedne pająki i robale… Komara zabić to nie grzech bo to krwiopijca ale ziemne robale to już tak! Kiepska pogoda ostatnio spać się nie da bo porno i duszno. Tak więc ja czekam nadejścia ochłodzenia…
    Wyobraź sobie 33C plus zgon mózgu w trakcie załatwiania spraw lekko urzędowych ;-/.
    Skradłaś mi około godziny z rana, Pa

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Zib

    Bardzo mi się podobal Agatko. Znowu czułem i byłem z Tobą. Widziałem te rabaty i tego pieska. Przedtem chodziłem po robalach. Teraz nie było pospiechu.
    Nie to że wszystko mi się podoba. Coś tak coś nie. Ale wszystko „widzę ‚ i czuję Ciebie i Twoje myśli, rozterki. Nawet przedwczesne wspomnienia.
    Jesteś Wielka, a może tylko tak mi się wydaje? Tylko czy nie na tym co nam się wydaje polega życie?
    Pozdrowienia dziadek Zbyszek💓

    Polubione przez 1 osoba

    1. Agata Wieczorowska

      Hejeczka Zbyszku :)) Dzięki za wczucie się w kolejny mój tekst :DD Tak, wiem, że nie jest ideałką, ale myślę, że udało mi się oddać parę doświadczeń, wrażeń, myśli. Tak, zgodzę się na maksa, że żyjemy sobie w naszych małych, lokalnych wirtuolandiach i tworzymy i przetwarzamy swoją własną rzeczywistość. Pozdro z mojego mikrokosmosu na Salwatorze!

      Polubione przez 1 osoba

      1. Zib

        Najwspanialszą sprawą jest sprawić drugiemu człowiekowi przyjemnosc, jednoczesnie, miesiąc mu co się mysli. 😁
        A jeśli tą osobą jest piękna kobieta to jest to czysta rozkosz. Nawet dla dziadka jak w tym przypadku.
        Masz stałego fana, na szczęście nie psycho. Im bardziej Ty będziesz pisała to co czujesz tym bardziej Twoi czytelnicy będą czuli o czym piszesz. I wiesz co, w ciągu tego(nie wiem, może z roku) nie przestał mi się podobać styl wyrażania myśli. Doszło jeszcze coś. Coraz bardziej znajduje Ciebie. Twoje zagubienie i Twoje próby znalezienia tej jedynej odpowiedzi.
        Powiedziałbym : nie przejmuj się Agatko, znajdziesz jak nie tę to inną, ale nią powiem bo to nic by nie zmienilo. Pozdrowienia od fana.. Zb💗

        Polubione przez 1 osoba

      2. Zib

        Myślę że jesteś, tylko kwestia nieśnego tematu. Albo sfabularyzowania życia. No i nie bój się dialogow. One mogą wiele wnieś. Choć nie musisz z nimi przesadzac. Wszystko zależy od formy mniej od tresci. A jednak dialogi najlepiej oddają emocje i napięcia pomiędzy ludźmi. PozdrowieniaZb💓

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.