Republika Zielonego Przyl膮dka na Powsta艅c贸w Wielkopolskich.

P6180020

/ fot. Dzie膰kowice

quotationKt贸rego艣 wtorku przysz艂a do korporacji przed sz贸st膮. Potrzebowa艂a wyj艣膰 z biura ko艂o czternastej, a akurat nie mia艂a nadgodzin do odbioru. Open space by艂 opustosza艂y jak po epidemii cholery. 艢wiat艂a pogaszone, rolety szczelnie zasuni臋te. Usiad艂a przed komputerem i us艂ysza艂a cichute艅kie po膰wierkiwanie ptak贸w. Kiedy zacz臋艂a ws艂uchiwa膰 si臋 bardziej w pozorn膮 cisz臋 open space鈥檜, uda艂o si臋 jej wy艂owi膰 z niej d藕wi臋k wody, jakby sp艂ywaj膮cej po ska艂ach. A potem jeszcze szum wiatru, jakby w li艣ciach. Zaciekawiona podesz艂a w stron臋 drukarek, zza kt贸rych dobiega艂y d藕wi臋ki korpo puszczy. Zobaczy艂a ch艂opak贸w z dzia艂u IT 艣pi膮cych pokotem na biurkach, z nitkami 艣liny kapi膮cymi na podk艂adki pod myszki. Po艣rodku tego osobliwego korporacyjnego dormitorium sta艂 laptop z w艂膮czon膮 艣cie偶k膮 relaksacyjn膮 Tybet Forever.

Cz艂on forever z ca艂膮 pewno艣ci膮 by艂 realizowany w tej korporacji. Ludzie czasami zostawali na noc. Wydawa艂o si臋, 偶e takie zdarzenia maj膮 miejsce tylko w zespole niemieckim, tylko u tych zarz膮dzaj膮cych ksi臋g膮 g艂贸wn膮, tylko w trakcie zamkni臋cia miesi膮ca. A tu okaza艂o si臋, 偶e nic mylnego, bo ch艂opcy z IT z ksi臋g膮 g艂贸wn膮 mieli tyle wsp贸lnego, co z telefoniczn膮. Po niemiecku umieli co najwy偶ej powiedzie膰 Adolf Hitler i to z polskim akcentem, a jedyne zamkni臋cie, kt贸re ich dotyczy艂o, to zamkni臋cie drzwi do biura i odklikni臋cie si臋 na korpo bramkach.

Zostawi艂a 艣pi膮cych, jak ich zasta艂a, i wr贸ci艂a do swojego boksu. Ko艂o si贸dmej trzydzie艣ci zacz臋li si臋 schodzi膰 pozostali wsp贸艂pracownicy. Pierwszy przyszed艂 Ricardo, Portugalczyk. Odrzuci艂 grzyw臋 czarnych w艂os贸w, rzuci艂 艣piewne bom dia menina i wrzuci艂 si臋 na s艂uchawki, zanim zd膮偶y艂 wcisn膮膰 przycisk w艂膮czaj膮cy komputer. Pomimo g臋stej grzywy w艂os贸w i portugalskiego na ustach, przeprowadzi艂 si臋 wraz z rodzin膮 do Holandii w wieku dziesi臋ciu lat. Odk膮d przyjecha艂 do Polski, jego marzeniem by艂a dobrze p艂atna, zajmuj膮ca niewiele wysi艂ku posada z j臋zykiem holenderskim. Wiadomo, o u偶ytkownik贸w holenderskiego mi臋dzy krakowskimi korporacjami wybuchaj膮 wojny na miar臋 secesyjnej. Trzeba jednak m贸wi膰 dobrze i brzmie膰 jakby urodzi艂o si臋 po to, 偶eby m贸wi膰 po holendersku.

Ricardo z ca艂膮 pewno艣ci膮 nie urodzi艂 si臋 po to. Przyszed艂 na 艣wiat w sp臋kanym s艂o艅cem Alentejo, sp臋dzi艂 dzieci艅stwo w s艂omkowym kapeluszu na plantacji winogron wujka. Teraz siedzi przed korpo monitorem, kiwaj膮c si臋 w takt holenderskiego hip-hopu z my艣l膮, 偶e bieg艂o艣膰 j臋zykowa przyjdzie mu wraz z bitem.

Na dziewi膮t膮 przychodzi Paulina, absolwentka filologii portugalskiej. Ona z kolei mia艂a urodzi膰 si臋 po to, 偶eby m贸wi膰 po portugalsku. Ale tutaj los te偶 chybi艂, bo przysz艂a na 艣wiat w Miechowie, kt贸ry spokojnie m贸g艂by startowa膰 w konkursie na semantyczny antonim Portugalii. Na studia posz艂a na luzytanistyk臋, jak to zwyk艂a szumnie nazywa膰 filologi臋 portugalsk膮. Paulina chybi艂a te偶 z Erasmusem. Nigdy nie uda艂o si臋 jej wyjecha膰 na wymarzon膮 wymian臋 studenck膮. Najdalej uda艂o si臋 jej zapu艣ci膰 na Litw臋, ale tam zatyka艂a uszy stoperami z Rossmanna, tak bardzo kaleczy艂 j膮 j臋zyk. Ona te偶 rzuca pospieszne ol谩, bom dia a todos i wrzuca si臋 na s艂uchawki. Dzi艣 Sara Tavares 鈥 portugalska wokalistka i kompozytorka urodzona w Republice Zielonego Przyl膮dka. Jak na porz膮dn膮 post-portugalsk膮 koloni臋 przysta艂o, portugalski pozosta艂 tam jednym z j臋zyk贸w urz臋dowych, czego wokalistka jest 艣wietnym przyk艂adem.

Paulina loguje si臋 na Windowsa, potem na Outlooka, potem na Sapa, ale co najwa偶niejsze 鈥 otwiera Google Translator i kiedy tylko wy艂apie w piosence jakie艣 s艂贸wko, kt贸rego nie zna, wrzuca je do internetowego t艂umacza i zapisuje na nadgarstku, 偶eby nie zapomnie膰. Na nadgarstku nie nosi 偶adnych bransoletek ani zegarka. Nadgarstek zawsze jest przygotowany do ud藕wigni臋cia kolejnej porcji leksykalnej wiedzy. Po dziewi臋ciu godzinach sprawdzania faktur w systemie, dopisywania s艂贸wek na nadgarstku i ukradkowych spojrze艅 pod r臋kaw nadgarstek wygl膮da gorzej ni偶 gdyby Paulina si臋 ci臋艂a. Czasami wracaj膮c z pracy, robi szybkie zdj臋cie telefonem, 偶eby w ka偶dej chwili mo偶na by艂o wr贸ci膰 do stanu nadgarstka, dajmy na to z 艣rody, i sprawdzi膰, jaka porcja s艂贸wek przypad艂a jej wtedy w udziale. Oczywi艣cie zdj臋cia na Instagramie ma poblokowane dla os贸b postronnych, bo jeszcze namierzy艂aby j膮 jaka艣 klinika zdrowia psychicznego i nas艂ali psychoterapeut臋 do domu. A jej psychoterapeuta niepotrzebny, przyda艂by si臋 co najwy偶ej elokwentny native speaker u boku.

Ko艂o dziesi膮tej do biura dowleka si臋 Alex. Poci膮ga nosem na znak protestu wobec rozhukanego klimatyzatora, kt贸ry usterylnia korporacyjn膮 przestrze艅 powietrzn膮 w promieniu 50 kilometr贸w. Alex podci膮ga r臋kawy swetra, ods艂ania silne przedramiona i loguje si臋 na korpo domenie. On jeszcze nie wrzuci艂 si臋 na s艂uchawki. Potrzebuje wej艣膰 na personalne ustawienie sieci, klikn膮膰 YouTube鈥檃 i wyszuka膰 melancholijn膮 baskijsk膮 piosenk臋 Txoria txori (鈥濸tak鈥).

Alex urodzi艂 si臋 i wychowa艂 w Kraju Bask贸w. Baskiem tak naprawd臋 nie jest, jego rodzice s膮 Hiszpanami spod Barcelony. Dziadkowie od strony matki pochodz膮 z Galicji, a pradziadkowie 鈥 z p贸艂nocno-wschodniej Portugalii i ca艂e 偶ycie pos艂ugiwali si臋 j臋zykiem mirandyjskim. Mirandyjski przez niekt贸rych traktowany jest jedynie jako dialekt portugalskiego, przez innych jest uznawany za odr臋bny j臋zyk. Obecnie pos艂uguje si臋 nim zaledwie 15 tysi臋cy u偶ytkownik贸w.

Alex pomimo furkaj膮cego wentylatora podci膮ga r臋kawy swetra jeszcze bardziej i z wypiekami na twarzy s艂ucha po raz setny ju偶 w tym tygodniu swoich ulubionych baskijskich d藕wi臋k贸w. Kiedy zastanawia si臋 nad ulepszeniem podzespo艂u (Alex jest in偶ynierem do spraw jako艣ci), wodzi ga艂kami ocznymi nie na boki jak 99% Europejczyk贸w, ale w g贸r臋 i w d贸艂 jak zwykli to robi膰 rodowici Baskowie.

Gdyby m贸g艂 co艣 zmieni膰 w swoim 偶yciu, by艂by to dwie rzeczy. Chcia艂by by膰 wy偶szy i pracowa膰 po baskijsku. Ale polskie pracuj.pl jeszcze nigdy w historii nie odnotowa艂o og艂oszenia z j臋zykiem baskijskim. Pozostaje mu wi臋c YouTube party i Txoria txori.

Artyku艂 dost臋pny w magazynie聽FUSS, numer 17.聽,,Make Some Noise鈥 (IV聽2016).

strzalkos

鈥婮e艣li spodoba艂 Ci si臋 tekst, to super! Gdzie艣 tam ciesz臋 si臋 jak dziecko i skacz臋 pod sufit mojego o艣miometrowego strychu. Udost臋pnij, prosz臋, podlinkuj, przescroluj jeszcze raz. Wpadaj te偶 cz臋艣ciej na wiosn臋 i na聽Facebooka. Much love!

5 my艣li na temat “Republika Zielonego Przyl膮dka na Powsta艅c贸w Wielkopolskich.

Odpowiedz na Kris Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowad藕 swoje dane lub kliknij jedn膮 z tych ikon, aby si臋 zalogowa膰:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystaj膮c z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie na Google

Komentujesz korzystaj膮c z konta Google. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie z Twittera

Komentujesz korzystaj膮c z konta Twitter. Wyloguj /  Zmie艅 )

Zdj臋cie na Facebooku

Komentujesz korzystaj膮c z konta Facebook. Wyloguj /  Zmie艅 )

Po艂膮czenie z %s

Ta witryna wykorzystuje us艂ug臋 Akismet aby zredukowa膰 ilo艣膰 spamu. Dowiedz si臋 w jaki spos贸b dane w twoich komentarzach s膮 przetwarzane.